Artykuły
Przepisy kulinarne

Twój adres e-mail

Niepoprawny adres email
Zapisz się Wypisz się
Sonda
Powiększ zdjęcie Powiększ zdjęcie
Aktualna ocena 0
Ocen
Tekst i zdjęcie:
lowcapolski Ranga 1 (5)

PSY MYŚLIWSKIE

O psach myśliwskich mówi się z dawien dawna, nie bez racji, jako o czworonożnych towarzyszach i pomocnikach polującego człowieka.

W grupie wyżłów są w Polsce niewielkie ilości innych ras, a mianowice: wyżeł minsterlandzki mały, wyżeł czeski fousek, wyżel węgierski krótkowło­sy, jak również wyżły angielskie — pointer, seter angielski, seter irlandzki i seter szkocki.
Niemal wszystkie rasy psów myśliwskich układa się u nas jako psy wielostronnie użytkowe (wyjątkiem są posokowce, układane wyłącznie do tropienia postrzałków zwierzyny grubej, i ogary, używane przeważnie do polowania na dziki).
I tak wyżły układane są albo jako wszechstronnie, albo jako wielostronnie użytkowe; zależy to od rasy psa i życzenia jego właściciela. Jako wielostronnie użytkowe układa się wszystkie wyżły ras angielskich (poza seterem szkockim) i wówczas wymaga się od nich:

- prawidłowego przekładania terenu w suchym polu podczas polowania na kuropatwy i bażanty,
- twardej stójki i ruszenia zwierzyny dopiero na rozkaz myśliwego,
- zachowania spokoju po strzale (w postawie stojącej lub warującej),
- aportowania na rozkaz zestrzelonych ptaków, zarówno postrzałków jak i martwych,
- bobrowania w szuwarach w czasie polowania na dzikie kaczki już bez rozkazu,
- aportowania zaraz po strzale zestrzelonych ptaków, natomiast oddawania ich po wyniesieniu z wody dopiero na rozkaz myśliwego.

Nieco inaczej obowiązany jest wyżeł wielostronny przekładać teren (nie tak szeroko jak w polu, a także wolniej i krótko przed myśliwym) podczas polowania na kuropatwy, bażanty i słonki w suchych zaroślach, w krzakach i uprawach leśnych; podobnie na terenach podmokłych, w trakcie polowania na kszyki, dubelty i bekasiki; wystawia on natomiast i aportuje zwierzynę podobnie jak w polu.

I wreszcie ostatnia umiejętność — to aport zajęcy i królików, postrzelonych na polowaniach zbiorowych, ale bez wymogu tropienia postrzałków zwierzy­ny grubej, jak również dławienia i aportowania drapieżników, co należy już do powinności wyżłów użytkowych wszechstronnie, podobnie jak i czynności płochacza.

Jako płochacze (wyszukujące i wypłaszające zwierzynę) i aportery lub jako dzikarze, norowce (pracujące przeważnie w lisich norach) czy posokowce (odszukujące trop rannej zwierzyny i doprowadzające do niej myśliwego) — szkolone są u nas psy małych ras, czyli: spaniele, jamniki i foksteriery, niemieckie teriery myśliwskie i szpice myśliwskie. Zakres czynności wymie­nionych ras psów zależy od wrodzonych cech konkretnej rasy oraz zapotrze­bowania myśliwego — właściciela psa. I tak na przykład płochacze niemiec­kie i szpice myśliwskie — karelskie psy niedźwiedzie oraz łajki — używane są przede wszystkim do polowania na dziki, a także jako płochacze i aportery w szuwarach wodnych i suchych zaroślach, również do tropienia „po farbie"

Foksteriery i teriery niemieckie układa się jako płochacze i aportery, dzikarze i posokowce oraz do polowania w norach.
Cocker spaniel i springer spaniel są układane jako płochacze i aportery do łowów w polu oraz w suchych zaroślach i szuwarach.
Jamniki (szorstkowłose i krótkowłose) podobnie — jako płochacze i aporte­ry oraz norowce, dzikarze i posokowce, natomiast jamniki długowłose jako płochacze w suchych zaroślach.
We wszystkich sprawach dotyczących psów myśliwskich współpracują ściśle Polski Związek Łowiecki i Związek Kynologiczny w Polsce. Ten ostatni kieruje w kraju hodowlą psów rasowych, w tym oczywiście i psów myśliwskich oraz prowadzi tak zwaną Polską Księgę Rodowodową (w skrócie — PKR), do której wpisywane są psy reproduktory i suki hodowlane, zakwalifikowane na corocznych przeglądach hodowlanych organizowanych przez komisje hodowlane poszczególnych oddziałów Związku Kynologiczne­go. Po to przede wszystkim, by praca rodowodowego, dobrze ułożonego, ściśle współdziałającego z myśliwym psa, prócz wymiernych pożytków w postaci upolowanej dziczyzny, wzbogacała łowy o niezatarte przeżycia i uroki, jakich dostarczają, między innymi, wystawianie, tropienie czy dochodzenie zwierzyny.

Bo przecież było kiedyś na tej ziemi tak, że gon złai lub sfory ogarów stawał się dla niejednego myśliwca kwintesencją łowów, a granie doskonale dobra­nych pod względem tonacji psich głosów — najpiękniejszą w świecie muzyką. Muzyką, której można słuchać godzinami — bez znudzenia, ba, to ze wzrastającym, to znów opadającym napięciem; wtedy to strzał do zwierza nie należy do spraw najważniejszych.


Dodaj ogłoszenie
Zdjęcia myśliwskie